• Wpisów:13
  • Średnio co: 144 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:11
  • Licznik odwiedzin:2 015 / 2025 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jest źle, mam dość. Moja 'grupa' w klasie mnie wkurwia. Nie daję rady.
 

 
Raczej moje lenistwo. Nie miałam jakoś czasu, chociaż nic nie robiłam. Ten tydzień był dziwny.
Przytyłam. Czekałam na okres i się zjawił. Teraz waga powinna spadać. Obiecuję już pisać codziennie. Waga - 64,1 kg. Nowy start. Tym razem limit mniejszy. Jakoś nie mogę dziś zebrać myśli i napisać coś sensownego. c;

do napisania,
eMs.
  • awatar fragola: :O masz przeżycia ! współczuję ;(
  • awatar fialov: Nie wiem jak interpretować to że spodobała Ci się dziewczyna chłopaka któremu się podobałas :D:D nazbyt skomplikowane to dla mnie w tym momencie :P Liczę na to, że tym razem pójdzie Ci sprawniutko <3 powodzenia :* i śliczna jest ta suknia!! :D
  • awatar ماجدا: mega zdjątko ♥.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tylko Bóg może wiedzieć jak brakowało mi męskiego towarzystwa! Pojechałam na turniej z przyjaciółką i trzema kolegami. Tam było mnóstwo znajomych, później poszliśmy na pizze. Pośmiałam się, odstresowałam. Mogę zaczynać te 6 ? tygodni męczarni. Nie zajrzałam nic, a nic do książek. OD JUTRA DIETA I NAUKA! NIE MA BATA!
Uświadomiłam sobie coś, że nieważne co zrobię jedna osoba, Czarek będzie gościł w moich myślach. Może czas się pogodzić z tą przeszłością, którą jest on? Zaakceptować ją, pamiętać, że było pięknie i tyle. Podobnież czas leczy rany. Tego się trzymajmy.
wrrr. Wszędzie walentynki. Post będzie dla mnie próbą. Schudnę, będę się uczyć, a później zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa.
Współczuję tym którzy kończą jutro ferie wraz ze mną. Trzymajcie się!
eMs.
 

 
Jest mi wstyd, bo zawalam. Od poniedziałku się to zmieni, oczywiście! Kupiłam wraz z siostrą przyjaciółce takiego dużego misiaaa! Dam zdjęcie jutro. Pojutrze już do szkoły, jeeej!
*CO U WAS? ;*
 

 
Poszalałam wczoraj i dziś troszkę z jedzeniem. Znowu się uśmiałam. A pogoda za oknem okropna. Nie chcę już zimy.
3 dni i do szkoły znowu. ZA szybko!

eMs.
 

 
Wpadłam na blog pewnej dziewczyny, bulimiczki. Przeraziłam się. Jak można umyślnie sprowadzać się do takiego stanu? Jak można komentować jej wpisy i wspierać ją? Nie rozumiem osób, które popierają zaburzenia odżywiania. To nie jest normalne zachowanie. Po co być chudą, jeśli Twoje zdrowie będzie w okropnym stanie? Po co być chudą, jeśli i tak umrzesz przez swoją ścieżkę do chudości? *NIGDY* się nie głodziłam i *NIGDY* nie zamierzam. Nie mam nic do dziewczyn, które jedzą mało, bo to ich wybór, ale nie rozumiem osób, które się głodują cały czas. Czy nie lepiej jest powoli i skutecznie schudnąć? Jeść więcej i ćwiczyć, czemu nie tak? Nie wyobrażam sobie życia i diety bez ćwiczeń. Nie popieram dziewczyn, które niszczą siebie specjalnie i to zauważają. Rozumiem bulimia i anoreksja to choroba, ale jeśli dzieję się z Tobą coś niedobrego porozmawiaj z kimś bliskim, spróbuj sobie pomóc. Jeśli nie jest za późno, zrób coś..
Moim marzeniem jest raczej wysportowane ciało. Będę o nie walczyć, nieważne ile czasu. Ważne, że się nie będę poddawać. Zastanówcie się zanim zrobicie krok w odchudzaniu, bo może być to krok do anoreksji bądź bulimii. Chudość? Ale bez przesady. Moim celem jest 48 kg., albo wygląd taki jak chcę. Ważyłam rok temu 50 kg. i zrobię to znowu. Nie byłam za chuda. Gdybym wiedziała jak to będzie później, nie przepuściłabym tego. Było minęło, teraz się uda. Pragnę mięśni i będę je mieć. Mam czas, za kilka miesięcy będę taka jak chcę. Wszystko w swoim czasie, ale na pewno nie będę się nigdy głodzić specjalnie!

Zastanówcie się,
eMs. ;*
  • awatar itakniewieszkto: brzuszek marzenie ! ;d
  • awatar TheLittleAngel †: zgadzam się w stu procentach. mnie spadająca waga bardzo motywuje do działania, jednak najważniejsze są efekty, a te bez wyćwiczonego ciała nie będą zadowalające. i mimo, że moja kondycja jest słaba i nie lubię w-f - ćwiczę, staram się robić tyle ile jestem w stanie. pozdrawiam :*
  • awatar fialov: popieram Cię i cieszę się , że podjęłaś ten temat... Dla mnie dieta to po części styl życia, lepszy i ZDROWSZY ... Nie za wszelką cenę i nie kosztem zdrowia czy życia... też przerażają mnie blogi gdzie dziewczyna pisze , że przez cały dzień zjadła jabłko i suchara i zrobiła 600 brzuszków i czuje się brudna bo zjadłą tego suchara ! po prostu wzbudza to u mnie lęk i nie rozumiem... Co więcej nie rozumiem dziewczyn które są zdrowe i piszą " Chcę mieć anoreksje " , albo "chcę zaprzyjaźnić się z aną " wtf? odchudzajmy się zdrowo i z głową... pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Niech pogoda za oknem się zmienia, bo chcę mi się spać. U mnie za oknem aktualnie pada deszcz ze śniegiem i nie jest za wesoło. W nocy nie mogłam spać. Byłam u fryzjerki wycieniować włosy i podciąć grzywkę. Gdzie są moje włosy? ;D Nie przejmuję się, bo odrosną. Waga spada wolno jak na mnie, ale spada. Jestem przed okresem i to dlatego. Dziś siostra przychodzi na noc, jutro jadę po prezent dla przyjaciółki. Piątek i sobota - nauka? Planuję, aby się pouczyć, bo chciałabym średnią powyżej 4;5, może nawet pasek. Wiem, że nie jest łatwo mieć taką średnią, ale dam radę. Na semestr wypadłam nieźle, bo prawie się nie uczyłam (4,19).
Bilans:
ok. 1000 kcal.

Ćwiczenia:
*17 minut rowerek.*
*ćwiczenia na biodra.*
*ćwiczenia na pośladki*
*atlas (15x15x10)*
*50 podskoków na skakance.*

*3 dzień bez słodyczy.*
*3 dzień diety.*
*3 dzień dbania o cerę.*
*3 dzień picia multiwitaminy i magnezu.*

Jutro tłusty czwartek, serio? Te dni jakoś tak szybko lecą, niedługo Wielkanoc, majówka i wakacje. Szybko pójdzie.

eMs. ;*
 

 
Nie mówię tu raczej o smutku, tylko lekkim przygnębieniu, złości. Nie wiem jak to nazwać. Byłam dziś u ortodontki, później poszłam do siostry. Uśmiałam się. Jutro przychodzi na noc. Ferie, ferie.. I po feriach. Piątek i sobota - nauka. Musze się w końcu wziąć w garść. Jakoś tak ostatnie wydarzenia wybiły mnie z rytmu.
*LUTY.* Mój ulubiony miesiąc. Może tylko dlatego, że wiążą się z nim cudowne wspomnienia.
Bilans:
1100 kcal.

Ćwiczenia:
*15 minut rowerek.*

*2 dzień bez słodyczy.*
*2 dzień diety.*
*2 dzień dbania o cerę.*
*2 dzień picia multiwitaminy i magnezu.*

Jak Wam mija ten tydzień?
eMs. ;*
  • awatar fialov: przygnębienie pewnie wynika z tego co za oknem... ja dwa dni temu byłam tak zmotywowana... czułam wiosnę nawet do tego stopnia, że zniosłam rower i odszykowałam go do jazdy i co? dziś sypie śnieg ... bez kitu. wprowadza mnie to w taki nastrój, że nic się nie chce.
  • awatar Victoria-forever1: super zapraszam do mnie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zawiodłam się na tym spotkaniu. Tryskałam energią i pod koniec dnia czar prysł. Czuję się dziwnie, nie czuję już tego z przyjaciółką, tej więzi. Jestem zmęczona staraniem się o utrzymanie kontaktu. Niedawno się pokłóciłyśmy, to znaczy ona milczała. Naście smsów, dzwonienie, a ona nic. Wytłumaczyła, dałyśmy szansę. Jest ciągle tak samo. *Ja siebie już w tym nie widzę.* Może to gorszy dzień, może będzie lepiej, ale na razie postanowiłam o tym nie myśleć i się odciąć. Napisze ona, będzie dobrze. Nie napisze - dam spokój.
Ostatni tydzień, schudnę. Pouczę się. Dam radę, mam nadzieję, że się w końcu wyśpię.
Bilans:
ok. 1100 kcal.
Nie mam ochoty się dziś rozpisywać. Zjadłam ładnie, zdrowo.
Ćwiczenia:
*10 minut rowerek.*
*ćwiczenia na biodra.*
*ćwiczenia na pośladki*
*atlas (10x10x10)*
*40 podskoków na skakance.*

*1 dzień bez słodyczy.*
*1 dzień diety.*
*1 dzień dbania o cerę.*
*1 dzień picia multiwitaminy i magnezu.*

Złapała mnie dziś chandra. Straszna. Może to tylko przemęczenie. Napiszę dzisiejszy bilans- jutro.

eMs.
  • awatar fialov: Wiesz, ludzie po pewnym czasie mimo woli troszkę się zmieniają... A my musimy to zaakceptować i się pod stosować, albo przekształcić troszkę relacje... Nie jeden raz byłam w podobnej sytuacji... utrzymujcie kontakt, ale traktuj ją jako bliską koleżanke... gadajcie o pierdołach umawiajcie się na piwo, ale to nie musi być taka relacja jak kiedyś, jak jako przyjaciółka... poczekaj aż tym razem ona się odezwie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam kobietę, chociaż wolę swoje ćwiczenia. Jestem sama dla siebie trenerką, ale ona jest nieziemska!
Urzekł mnie wywiad. : )
 

 
Spędziłam wczoraj cudowny dzień z cudownymi osobami. Dawno nie czułam się tak swobodnie. Dziś poczułam, że jestem szczęśliwa. Mam kochających rodziców, cudownych przyjaciół, fantastycznego brata i jestem szczęśliwa pomimo dziesięciu kilo nadwagi, których się pozbędę. Luty, jeszcze miesiąc i będzie marzec. Wszystko powoli zacznie rozkwitać, a za kilka miesięcy maj. Tyle wolnegoo. Będzie nieziemsko.
Od jutra zaczynam swoją dietę - 1200 kcal. Może skuszę się do pisania co jem. Na pewno będą tu zapisane moje ćwiczenia. Muszę dobrze wykorzystać ostatni tydzień ferii.

*Do najprzyjemniejszych momentów w życiu należą te, kiedy nie możesz przestać się uśmiechać po spotkaniu lub rozmowie.*

eMs.
  • awatar Podskocz milordzie: Świetny blog ,pozdrawiam i jak chcesz możemy się wymieniać fajnymi trikami w odchudzaniu ,co 2 głowy to nie jedna ;) ;*
  • awatar fialov: Prawda jest taka, że odchudzanie nie jest w diecie czy ćwiczeniach. W większości to nasz mózg ! :D nasza wiara w siebie , pozytywne nastawienie :D podobno gdy ktoś wierzy w to że traci wagę, rzeczywiście ją traci ! czytałam gdzieś , że nawet nic innego nie stosując tylko codziennie sobie powtarzając że chudnie :P Niemożliwe staje się możliwe ? To prawda :D:D sama nie wiem czy w pełni w to wierzę, ale czemu nie wierzyć?:D trzeba sprawdzić :D:D Potęga naszego umysłu jest ogromna a w połączeniu z dietą i ćwiczeniami może zdziałać cuda :D:D Tylko nawet gdy pójdzie Ci źle, nie możesz się załamywać a cieszyć tym, że jutrzejszy dzień na pewno będzie lepszy od tego :D cieszmy się z małych rzeczy a wiecznie będziemy mieć powody do radości z tych dużych :P Powodzenia i pamiętaj , ze wszystko w twoich rękach :D:D dieta to jedna z tych nielicznych rzeczy w życiu, nad którymi mamy całkowitą kontrolę :D trzymaj się:*:*:* wierzę w Ciebie i już nie mogę się doczekać efektów :P :*
  • awatar fialov: Cudownie widzieć jak ktoś promienieje ze szczęścia :d to udzielające :P Wiesz... Pisanie na blogu naprawdę pomaga, motywuje :* Jeśli będziesz silna i konsekwentna to wkrótce te 10 kg bez problemu Cię opuści ! Pomyśl jak wtedy będziesz szczęśliwa ... gdy rozwiniesz się jak ten pączek na wiosne :D Wiesz ile daje radości każdy kilogram mniej? :D odważ się i poczuj ten smak ! :D smak radości i satysfakcji :D:* Polecam ZAWSZE nawet mimo niepowodzeń pisać na blogu to co jadłąś nawet gdy zawalisz! pamiętaj, nie robisz tego dla nas czytających ale dla siebi... bo nawet gdy jest źle nie wolno się oszukiwać, musisz przyznać się sama przed sobą , że to co zrobiłaś nie było dobre i traktować to jako motywacje :) Za to sukcesami trzeba się dzielić by pokazać sobie, że to co robię jest dobre,że inni to doceniają i ze to że ten dzień był udany pod względem diety daje Ci radość :D z ćwiczeniami jest tak samo :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nie lubię początków. Chociaż one są najpiękniejsze. Mam na imię Marlena, lat 16. Chodzę do pierwszej klasy ZSE. Chciałabym, aby blog pomógł mi pozbierać myśli, wyładować napięcie każdego dnia. Na pewno pojawi się tu coś o odchudzaniu. Jest to moim celem na najbliższe miesiące. Nie pierwszy i raczej nie ostatni raz.
Ostatnie tygodnie były zakręcone. Straciłam i odzyskałam przyjaciółkę. Zrobiła błąd, ale dałam jej szansę. Jestem może naiwna, ale myślę, że każdy ma prawo na jeszcze jedną szansę. Kiedyś się na tym przejechałam, ale jeśli ma mnie zranić to niech chociaż odpłaci mi chwilami szczęścia. Przetrwałam ten okres bez niej, dzięki Dominice. Przyjaźnimy się we trzy: ja, Aneta i Dominika. Przez te tygodnie zbliżyłam się strasznie do Dominiki. Stała się kimś bardzo, bardzo ważnym. Tęsknię za nią, a nie widziałam jej TYLKO 3 dni. *Kiedy ostatnio robiłeś coś po raz pierwszy?* Wczoraj, biegłam na autobus, chociaż mam 15 kroków do przystanku.
Czuję, że coś mnie omija w tym życiu. Odpoczywam sobie, jeszcze 9 dni ferii. Chciałabym je dobrze wykorzystać i zrzucić jakiś kilogram. Muszę się w końcu pouczyć i ćwiczenia.

*Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.*

eMs.
  • awatar Gość: Blog pomaga myśleć, pisać i przeżywać :) Powodzenia na starcie :*
  • awatar fit.live: Zapowiada się ciekawie.:) Mam nadzieję, że Twoje kroki prowadzące do odchudzania nie będą zbyt drastyczne dla organizmu i postawisz przede wszystkim na zdrowie i dobre samopoczucie. Powodzenia!
  • awatar Empty Cage: super blog ;) życzę powodzenia w dalszym :)również zapraszam do mnie jeśli się spodoba śmiało dodaj do obserwowanych czy znajomych :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›